8218016433-bd7ce449d9-k_800x600

Fala upałów zalewa ciepłem nasze domy, w których latem nieraz czujemy się jak w szklarni. Co możemy zrobić, by poprawić komfort termiczny we własnych czterech kątach?

Poddasze – zrobić użytek z przeżytku

Wysoka temperatura w lecie szczególnie dokucza tym, którzy posiadają pokoje użytkowe na poddaszu. Czasem do tego stopnia, że przebywanie w nich staje się po prostu niemożliwe. Dlaczego tak się dzieje?  Po pierwsze: zewnętrzną połać dachu wykonuje się zazwyczaj z materiałów łatwo nagrzewających się – np. z blachy stalowej lub dachówek ceramicznych – które działają niczym wielki kolektor słoneczny, oddając ciepło do wnętrza. Po drugie: konstrukcja dachu stanowi często najcieńszą przegrodę budynku i dodatkowo jest ustawiona do słońca pod kątem zbliżonym do prostego, skracając drogę ciepła do pomieszczeń wewnętrznych. Po trzecie: pokoje znajdujące się na poddaszu mają z reguły mniejszą kubaturę, niż te znajdujące się np. na parterze, dlatego ich temperatura wzrasta szybciej.

Aby z problemem się uporać, nie musimy od razu inwestować w kosztowny system klimatyzacji czy wyposażać się w armię wiatraków. Jak mawia znane porzekadło, lepiej zapobiegać, niż leczyć. Rozwiązaniem, które zapewni ochłodzenie latem, jest – wbrew pozorom – odpowiednie docieplenie budynku. – Docieplenie rozumiane jako dodatkowa izolacja budynku to podstawowy krok w celu poprawy komfortu cieplnego pomieszczeń. Rozwiązanie to działa bowiem w dwie strony – zimą zabezpiecza dom przed ucieczką energii, latem zaś zapobiega przenikaniu gorąca do wnętrza budynku – tłumaczy Adam Buszko z firmy Paroc Polska. – Nawet, jeśli poddasze od początku nie jest przystosowane do zamieszkania, to stosunkowo prosta i niedroga renowacja termiczna może pomóc w pozyskaniu dodatkowej, komfortowej przestrzeni, np. na letnie atelier lub domową strefę relaksu. W przypadku poddasza optymalnym rozwiązaniem będzie zastosowanie ocieplenia z kamiennej wełny mineralnej w dwóch warstwach – dodaje.

Resztę artykułu przeczytacie na Ekologia.pl